piątek, 18 marca 2011


Przesłuchanie********

1982 dramat, Polska

Film, który obejrzeć trzeba. Owszem, jest ciężki, frapujący i przygnębia. Ale wnosi też siłę i docenienie dla hartu i niezłomności. Pokazuje ponurą rzeczywistość Polski na przełomie lat 40. i 50., kiedy to volksdojczów zastąpiły wilkołaki prosowieckie. Rozpanoszone po umęczonym kraju wzięły się te wilkołaki za wyłapywanie i nękanie obywateli - na przykład byłych członków AK - przesłuchaniami obfitymi w upokorzenia i tortury. Często, niestety, zwieńczonymi egzekucjami, które tylko diabeł mógł zatwierdzać. Wyobraźcie sobie radość życia i twórczy entuzjazm Waszych rodaków, którzy pełną piersią wdychają powietrze kraju, od którego wojna odeszła jak odegnana zmora. Wyobraźcie sobie tych rodaków porywanych przez UB za wyimaginowane przewinienia i zabijanych, tak duchowo, jak fizycznie, przez ową wilokołaczą służbę. Rolę takiej nieszczęsnej osoby zagrała Krystyna Janda. Nie jestem fanem tej aktorki; moim zdaniem jest raczej idealną aktorką teatralną - w filmach wydaje mi się często zbyt przerysowana i manieryczna. Zresztą i za samym teatrem nie przepadam, bo z ludzkich emocji i ekspresji twarzy czyni często groteskę, której w życiu za bardzo nie dostrzegam. Dlatego preferuję film jako prawdziwsze odbicie emocjonalności człowieka. Muszę natomiast wyznać, że Przesłuchanie to - jak dla mnie - rola życiowa Jandy. Jest wspaniała i wzruszająca. Po prostu musicie ją zobaczyć, jeśli dotąd takiej okazji jeszcze nie mieliście. Ja składam jej za tę rolę ukłon. Scena z natryskiem - kunszt. Nie pamiętam muzyki; najwyraźniej niczym mnie nie ujęła (a oglądałem film dwa dni temu). Natomiast scenariusz jest pierwszorzędny i trzyma w napięciu. Bardzo dobre dialogi, ujęcia kamery - jak na lata 80. - bez zarzutu. Mocnych scen nie sposób wyliczyć, lecz dwie są szczególnie wstrząsające, elektryzujące serce - obie wiąże motyw samobójstwa. W filmie gra Janusz Gajos, którego fanem jestem, odkąd zagrał w Wakacjach z Duchami. Nie odniosłem wrażenia, by zagrał jakoś porażająco. Gra jednak dobrze - i to wystarcza. Nie przekonuje mnie jego głos - krzyk wydany tuż przed miotem krzesłem zdecydowanie mu nie wyszedł i nie uczynił dramatyzmu czy napięcia. Wszystko jednak nadrabia twarz. Gajos jest mistrzem ekspresji. Absolutnym. Poza tym występuje w filmie Adam Ferency, którego również bardzo lubię i cenię. Świetna rola. Przesłuchanie jest filmem, który przydaje polskiej kinematografii dumy, a mnie wzruszeń. Wspaniałe i warte powtarzania co 10 (co najmniej) lat dzieło. Autor.


2 komentarze:

  1. marcela zaciekawiła ta recenzja i to bardzo i Marcel jest skłonny obejrzeć ten film.... tylko jak go dostać???? Chyba bedzie musiał Marcel sie usmiechnąć do Autora;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Autor się poważnie zastanowi.
    Bardzo poważnie.

    OdpowiedzUsuń