wtorek, 22 marca 2011

Videosnajper - wampiryzm i wieczna młodość

Oto pierwsze recenzje nadesłane przez Gości Lwów. Jedna dotyczy filmu, który znam i lubię, druga zaś filmu, którego nie znam (ale już lubię) i który chcę obejrzeć. Choćby dlatego, że film ten nie podobał się polskim krytykom. Moje zdanie o polskich "znawcach filmu" znacie. Radziłbym częściej co niektórym z nich wystawiać twarzoczaszkę na działanie promieni słonecznych i wiatrów orzeźwiających. Wtedy zaniknie skłonność do narzekania na filmy, że zbyt lekkie, pogodne, przelukrowane, amerykskie... Bo na razie panuje pośród krajowych krytyków frapująca skłonność do bicia pokłonów filmom ambitnym, to znaczy: ponurym, frustrującym, szaronędznym. I koniecznie: bez happy-endu.
Nadesłane recenzje spełniły moje oczekiwania, gdyż napisane są z dowcipem i wyraźnie podkreślają autonomiczny odbiór filmu. Zresztą przeczytajcie:

Ze śmiercią jej do twarzy**** ****

1992 komedia, USA

Film fabularny z gatunku czarnej komedii. Moim zdaniem fantastyczna, rozbrajająco zabawna historia dwóch przyjaciółek: o ile w ogóle można je tak nazwać. Film obśmiewa ludzkie chęci do bycia wiecznie młodym, pięknym i pożądanym! Świetnie dobrana ekipa aktorska, aczkolwiek same gwiazdy: Maryl Streep, Goldie Hawn, Bruce Willis.Główne bohaterki Madeline i Helen grane przez powyżej wypisane panie, powalają śmiechem. Obie wstrzykują sobie " eliksir młodości". Obie wierzą, że będą po nim wiecznie młode i piękne. Obie spotyka jednak seria śmiertelnych wypadków. Choć bez owego świetnego eliksiru trafiłyby pewnie do kostnicy, obie nadal żyją. Ich serca przestały bić, ciała zaczęły ulegać rozkładowi, co stało się głównym problemem tych pięknych - aczkolwiek z każdą sceną, coraz mniej pięknych - pań. Reżyser pokazuje widzom, do czego zdolni są bogaci, znani ludzie ( i nie tylko znani), by jak najdłużej pozostać w kręgu VIP. Tę zabawną komedię polecam szczególnie paniom ( choć i panowie też się pewnie znajdą) wstrzykującym sobie botox, marszczącym się w trumnach solaryjnych i powiększającym sobie usta i piersi nie wiadomo czym! Może i one po obejrzeniu tego filmu zadadzą sobie pytanie: " Czy ze śmiercią mi do twarzy??";-). I jeżeli mogę sobie pozwolić, to radzę zrezygnować z tym cudownych " eliksirów piękności", a w zamian polecam więcej śmiechu, słońca i zielonej herbaty... Słońce już coraz bliżej, herbata w aptece, a kupa śmiechu przy tym właśnie filmie! Gorąco polecam!!!!!!!!!! Marcel.


3 komentarze:

  1. To jeden z filmów, do których wracam. Co jest o tyle łatwe, że mam go na półce. Wyprodukowany w 92, ale jeszcze emanuje tą świeżą, pozytywną energią lat 80., które to w mojej videotece zajmują regał królewski. Bardzo dobra kamera, scenografia, muzyka, no i KLIMAT. Więc podzielam całkowicie zdanie Marcela.
    Który prawdziwie ujął mnie tym określeniem:
    "...marszczą się w solaryjnych trumnach...".
    No właśnie, proszę się nie marszczyć - zdarzy się w końcu, że wieko trumny się zatnie lub konar dębu Bartka na nie spadnie. I co wtedy? Wieczna młodość czy wieczna nieruchomość raczej?
    Lwy i tak preferują u niewiast opaleniznę słoneczną (latem) i szlachecką biel skóry delikatnej (zimą)... Pijcie zatem herbatę zieloną jako i my pijemy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wirtulandia.pl - Tworzymy Czasopismo. Tworzymy Historię.

    Lubisz pisać? Chcesz żeby przeczytało Ciebie więcej osób? Przyślij swój tekst do nas. Bądź Twórcą Czasopisma tworzonego przez wszystkich Czytelników.

    OdpowiedzUsuń
  3. ten film z koleji jest dosc fajny, ale ja nie przepadam za komediami! poza tym nie lubie strasznie Maryl Streep!!!!!!wrrrrr...

    OdpowiedzUsuń