środa, 4 maja 2011

Piana i lód

Doktor Seth jest niezmordowany. Może dlatego, że sam morduje? Ale przynajmniej nikt nie wyrzuci nam, że mamy niewykwalifikowany personel, co omdlewa nad plamą krwi po musze rozdeptanej.
Tym razem przestrogi dotyczą kobiet - niech wezmą to sobie do serca. Ja powiem krótko:
szanujcie mężów swych i dzieci swoje!


Nadesłał: dr Seth





LOKÓWKA

- Małpiuszu! Czy widziałeś moja lokówkę do włosów? Małpiuszu! Potrzebna mi lokówka koniecznie! Natychmiast, bo zaraz wychodzę z wanny, a muszę zrobić loki! Małpiuszu, czy ty mnie w ogóle słuchasz?! Mówię o cholernej lokówce do włosów!
Małpiusz z westchnieniem oderwał się od komputera i pomrukując pod nosem, poszedł do salonu, gdzie leżała porzucona przez Puzdrencję lokówka.
Wszedł do łazienki.
- No nareszcie, ty fajtłapo! Juz prawie wychodziłam z wanny!
Małpiusz flegmatycznie podłączył lokówkę do kontaktu, i równie flegmatycznym ruchem wrzucił ją do wanny. Przez chwilę wpatrywał się we wstrząsane drgawkami ciało żony, po czym spokojnie wrócił do komputera.


Nadesłał: dr Seth






BUKA

- Mamo! Do domu idzie Buka! - z histerycznym krzykiem zbiegła ze schodów Pulpecja.
- Jaka znowu Buka, przestań wreszcie czytać te cholerne "Muminki", bo tracisz kontakt z rzeczywistością!
- Ale ona naprawdę tu idzie, mamusiu!!! Widziałam ją przez okno na górze!
- Przestań, Pulpecjo natychmiast! Bo dostaniesz klapsa!
No i kiedy naprawdę przyszła Buka i usiadła na domu, zamieniając go w wielki blok lodu i zamrażając na śmierć wszelkie istoty w nim żyjące, matka zapewne pożałowała (o ile zdążyła), że nie posłuchała córki.
Dzieci wcale nie są takie głupie, jak nam się czasem wydaje.

11 komentarzy:

  1. Mam tyle do nadrobienia że nie wiem od czego zacząć!!!! piszecie jak wariaty, jedno opowiadanie za drugim, aż sie literki mylą!!! Do tego jacyś nowi pacjenci, chyba tego nie ogarne....

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Połowę z nich uśpić i dekapitować. Materiał zachować dobadań. Głowy w słoiki dla gabinetów ozdoby.
    Prawo natury mówi, że zagęszczoną atmosferę [i przestrzeń] oczyszczać należy [wedle dostępnych środków i upodobania każdego].
    Sam król Stefan Batory pisał o tym w liście do towarzyszy husarskich.
    Mniej więcej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co to jest z tą Buką? Moja dorosła córka nadal ją wspomina jako traumę z dzieciństwa. A ona jest beznadziejna i sympatyczna przecież.

    OdpowiedzUsuń
  5. Droga Ewo! Nie jestem do końca pewien, czy uznałabyś ją nadal za sympatyczną, gdyby przyszła i na Tobie usiadła:))

    OdpowiedzUsuń
  6. ...a jeśli nie na Tobie, to na Twoich rabatach różanych. ;-) No cóż, długie lata pacholęce bałem się Buki, potem mnie bardziej irytowała [natręctwem] niż przerażała, no i wreszcie zrobiło mi się jej żal. Trauma bukowa ma uzasadnienie; ten potwór utkwił w podświadomości milionów berbeci i do dziś pokrywa szronem ich płaty mózgowe.
    A poza tym wszystkim - "Muminki" są rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nienawidziłam misia Uszatka. Chyba za to, że trącił komunistycznym smrodkiem i przemawiał do króliczka jak belfer.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ucięta pięta...ona pamięta...swego mordercę...na moim łóżku...cała we krwi...

    OdpowiedzUsuń
  9. Muminki są kultowe przecie!;))KOCHAM MUMINKI!!!
    ..„Nigdy już nie będę żałowała nowych ścierek, nigdy nie będę na niczym oszczędzała, będę rozrzutna, przestanę sprzątać, za dużo sprzątam, jestem pedantyczna…Będę kimś zupełnie innym niż Filifionką…”
    … Jakie podniecające jest życie- pomyślał Muminek- Wszystko może się zmienić i to zupełnie bez powodu".. no no no nie ?

    Dr Seth ...chylę moje wyłupiaste oczka przed Twoim piórem ;/
    Ale mam nadzieję,że cd. nastąpi ? i Małpiusza komputer wessie w otchłań czarnej komputerowej dziury!?
    Nie lubię go!!...mógł ją udusić własnymi rękoma!a tak lokówką! do włosów ..no nie!
    :-))))hi hi hi

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale pranie dywaników przez Filifionkę pozostaje kultowym incydentem...

    OdpowiedzUsuń