niedziela, 13 listopada 2011

Opowiastki wigilijne

Moi drodzy Goście, Przyjaciele, Bywalcy i Szpiedzy (gospodarscy, zoologiczni, iluminaccy, pozaziemscy i wszelcy inni), którzy wprowadzacie życie i humor na Lwach!
Nie jestem zwolennikiem trąbienia o świętach Bożego Narodzenia od połowy sierpnia, ani też drapieżnej komercji nad duchem (czy po prostu klimatem) tych świąt nie pochwalam.
Jednak prawdą jest kalendarzowo potwierdzoną, że do Wigilii został ledwie miesiąc z hakiem. Jeśli przełożyć to na kalkulacje finansowe, odkładanie dukatów i gwinei, rozbijanie ceramicznych banków w kształcie prosiąt, wymyślanie prezentów: komu co, a komu nie, rozpisywanie listy zakupów/potraw, wygrzebywanie ozdób czy wyprawy po karpia do delty amazońskiej - to wniosek jest jeden a niepodważalny:
niedługo święta.
Autentycznie.
W związku z tym już dziś nawołuję do wymyślania, spisywania i przesyłania historii świątecznych - dzięki nim zrobimy sobie na Lwach nastrojowy tydzień, a może i dwa.
Historie - jak jest zazwyczaj - nie są sztywno opięte klauzulami. Może to być wariacja Opowieści Wigilijnej (jest ich około pół miliona, ale to się nigdy nie znudzi) albo rzecz o buncie reniferów. Sprawa dowolna.
Nagroda być może będzie, a być może nie, co jest uczciwym tu wyznaniem.
Mam nadzieję, że wspólnie zaczarujemy Lwy w tak wyjątkowy czas.
I z tą nadzieją biorę się za polerowanie czółna, którym spłynę w dół Amazonki w poszukiwaniu karpia.

11 komentarzy:

  1. Fajny pomysł - a mogą być historie wpół z życia wzięte? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ jak najbardziej - już się cieszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. OK., zaraz poszukam i podeślę.

    OdpowiedzUsuń
  4. od dzis piszemy o świętach!!!!:) choinkach, prezentach, mikołajach...kluskach z makiem:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak jest, do roboty, bo już dzwony biją. Jingle bells. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jingle bells... :)
    Jingle bells... :) ...jak tu milutko i świerkiem już pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pachnie, bo dwa razy dziennie nad blogiem kadzidłem macham.
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. W grudniu trzeba będzie częściej machać :)
    Im bliżej tym częściej :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewnie! Bateria kadzideł w pogotowiu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy oby często machasz tym kadzidłem ?
    Mikołaja krok już coraz szybszy :-))

    OdpowiedzUsuń